Wikia

Encyklopedia tradycji

Krzyżacy

Dyskusja0
1559stron na
tej wiki

Krzyżacy (zakon niemiecki czy teutoński) nazwa trzeciego chrześcijań­skiego zakonu rycerskiego, powstałego w epoce krucjat.

Powstanie zakonuEdytuj

Od 1128 roku istniał już w Jerozolimie dla udzielania opieki pielgrzymom niemieckim szpital niemiecki. Nie­którzy obywatele Bremy i Lubeki, którzy pod rodzą Adolfa hrabiego Holsztynu wyruszyli do Ziemi Świętej powzięli (w 1190 r podczas oblegania Ptolemaidy) wraz z jego braćmi zamiar utworzenia zakonu rycerskiego na wzór joannitów i templariuszy. Mał on podwójne zadanie: opiekować się chorymi i bronić mieczem Ziemi świętej przeciw niewiernym. Plan ten podobał się ks. Frydery­kowi Szwabskiemu, i już w 1191 r. został potwierdzony przez papieża Celestyna III i cesarza Hen­ryka IV. Ptolemaida czyli Acea była pierwszym miejscem pobytu nowego zakonu, równoupraw­nionego z joannitami i templariuszami.

Ubiór i organizacjaEdytuj

Członkowie jego mieli krętą brodę i nosili jako ubiór zakonny płaszcz biały z czarnym krzyżem, wewnątrz którego był czarny orzeł i nazywać się braćmi szpitala niemieckiego. Do zakonu mogli być przyjmowani sami tylko Niemcy pochodze­nia szlacheckiego. Wedle dwoistego swego prze­znaczenia dzielił się zakon na dwie klasy: braci wyświęconych czyli rzeczywistych kapłanów i w niewielkiej liczbie) i braci rycerskich czyli lai­ków. Ci ostatni stanowili ogół rycerstwa krzy­żackiego, w którym były znowu podrzędne stop­nie zakonne, jak np. współbracia i bracia służebni, mogący prowadzić życie całkiem świeckie. Za patronów obrał sobie zakon Pannę Marię i św. Jerzego. Pierwszym mistrzem wielkim, to jest naczelnikiem zakonu, był Henryk Walpot von Bassenheim. Pod czwartym, Hermanem von Salza (1210—1239), zaczęli krzyżacy zyskiwać wielkie znaczenie i wpływy, głównie dzięki opiece papie­ża i cesarza Fryderyka II. Posiadali już wtedy niema­łą sławę z czynów wojennych, a nadto ogromne posiadłości w Niemczech, Włoszech i na Sycylii.

Zakon na WęgrzechEdytuj

Rozrzutny Andrzej II, król węgierski, nadał im 1211 pusty kraj Borza, położony w połudn. Siedmiogrodzie w okolicach Kronstadu i wystawiony na ciągłe napady dzikich Kumanów. Wkrótce zbudowali tu Krzyżacy zamek Kreuzburg, zaludnili niezamieszkała wówczas ziemie i całkiem się rozgospodarowali. Andrzej jednak, ule­gając namowom syna swego (późniejszego Be­li IV), oraz obawiając się rosnącej potęgi zakonu, wypędził go w 1225 i odebrał nadany kraj.

Sprowadzenie na MazowszeEdytuj

W tym właśnie czasie wszedł w układy z krzyżakami Konrad Mazowiecki, który nie mógł podołać sąsiednim Prusom pogańskim, którzy ciągłymi napadami dzielnice jego niszczy­li. Cesarz Fryderyk II, przyjaciel i opie­kun Hermana von Salza, przywilejem ogłoszonym w marcu 1226 mocą swej władzy cesarskiej, roszczącej prawa do supremacji nad wszystkimi książętami świata, nadał zakonowi na własność wieczysta i niepodległą, tak ziemie przyobiecane przez Konrada, jako też ziemię pruską. Wielki mistrz wysłał w końcu 1227 lub na początku 1228 poselstwo z Włoch do Polski. Konrad po klęsce braci dobrzyńskich i śmierci Leszka Białego (1227), widząc swe krai­ny bezustannie a strasznie przez Prusów pu­stoszone, wydał za przyzwoleniem panów świec­kich i duchownych przywilej datowany 23 kwietnia 1228, nadający krzyżakom wieś Orłów w ziemi Kujawskiej i ogólnikowo, bez oznaczenia granic, ziemię Chełmińską, która należała od 1222 r. do Chrystiana, biskupa pruskie­go.

Stopniowe zajmowanie Prus i PomorzaEdytuj

Pierwsze hufce krzyżaków przybyły nad Wisłę w 1229 i zajęły Orłów. W roku następnym 1230 podarował Konrad zakonowi zamek Nieszawę z 4 wsiami pobliskiemi w ziemi Kujawskiej, a Chrystian, naglo­ny strasznym zniszczeniem Ziemi Chełmińskiej, dał się także nakłonić do jej ustąpienia zakono­wi (1230), ale pod ciężkiemi dla niego wa­runkami. Zastrzegał sobie bowiem miedzy innymi zwierzchnictwo nad ziemiami darowanymi i nad tymi, które zostaną zdobyte. W razie niedotrzy­mania przez zakon warunków mógł mu dona­cje odebrać. Nadanie to, za przybyciem znacz­niejszych sił krzyżackich w lutym czy marcu 1230 pod wodza Hermana Balke, Kon­rad nie tylko potwierdził, ale nawet przywilejem wyda­nym w Kruszwicy (w czerwcu 1230 roku) oddał w wieczne i niezależne posiadanie Ziemię Chełmiń­ską, przyłączając do tego wszystkie zdobycze w Prusach. Roepell, a za nim inni dowodzą, że mimo to Konrad nie zrzekł się zwierzchnictwa nad zie­mią Chełmińską i nad podbojami w Prusach, przeciwnie utrzymuje Sokołowski i wielu histo­ryków niemieckich. Donację Konradową potwier­dził uroczyście papież Grzegorz IX w styczniu 1234 r.

Podbój PrusEdytuj

Ubezpieczeni zapisami Konrada i biskupa pruskiego, zwrócili krzyżacy zaraz całą swą energiczną działalność na Prusy pogańskie, przeciw którym rozpoczął Herman Balke systematyczną wojnę 1231 r, a podbita ziemię zabezpieczał budowaniem obronnych gro­dów (Toruń, Chełmno, Marienwerder (Kwidzyn)). Przy pomocy książąt polskich odnieśli krzyżacy świetne zwycięstwo nad rzeka Sirguną (1233), a w latach 1235—37 zdobyli prowincje Pogezanię (gdzie za­łożyli Elbing, to jest Elbląg), Warmię, Natangię i Bartonię. W roku 1234 odwiedził po raz pierwszy nowe siedziby Herman von Salza i nadał Ziemi Chełmińskiej prawa, które podniosły znacznie liczbę jej ludności, ożywiły handel i przemysł. Równocześ­nie wzrośli krzyżacy w potęgę skutkiem przyłączenia się do nich kawalerów mieczowych roku 1237. Szybko też szerzyli podboje w Prusach, dozna­jąc wsparcia, to od książąt polskich, to od wy­praw krzyżowych z Zachodu.

Ewolucja obyczajówEdytuj

Z zamożnością za­konu rosło też rozpasanie świeckie. Nieszczęśli­wych Prusów mimo interwencji papieskiej na­wracano na chrześcijaństwo środkami wcale nie-chrześcijańskimi. Ucisk straszny, zdzierstwo i okrucieństwa były zwyczajnym orężem krzyżaków dla utrzymania w poddaństwie nowo na­wróconych. Książęta polscy patrzyli na to obojętnym okiem. Jedynie Swiętopełk książę pomorski sta­nął w obronie krzywdzonych Prusów.

Powstanie ŚwiętopełkaEdytuj

Za jego podnietą wybuchło w 1242 powsta­nie powszechne, ale z jedenastoletniej zaciętej między Swiętopełkiem a krzyżakami walki (1242—53) wyszli ci ostatni zwycięsko.

Zakusy na LitwęEdytuj

Polacy w czasie tych zapasów stali po stronie zakonu i we własnych granicach dali urosnąć wielce szkodliwej dla siebie potędze. Krótkowidzącej polityki Konrada nie naprawili by­najmniej następni małoduszni książęta. W tymże czasie zwrócili krzyżacy swa uwagę na sąsiednią Li­twę. Już w roku 1251 ją napadli, zagnali się aż do Krewa i zmusili Mendoga do tego, że zgodził się przyjąć chrześcijaństwo, dozwolił je w swych szerzyć dzierżawach, koronował się w 1252 na kró­la litewskiego, a nawet zapisał zakonowi Litwę (1260) w razie bezpotomnego swego zejścia.

Litewski opórEdytuj

Nie­zadługo wprawdzie, bo w 1261 roku, rozpoczęła się na Litwie sroga przeciw krzyżakom reakcja, tym dla nich groźniejsza, że ją popierali Mszezug (Mestwin), syn Swiętopełka, i ciągłe a straszne bunty ujarz­mionych Prusów. Mimo to przetrwał zakon bu­rzę, zgnębił do reszty i podbił ostatecznie Pru­sów (1283) i prowadził odtąd systematyczną wal­kę z Litwą, obracając przy tem oręż przeciw własnej piastunce, Polsce.

Podbój Pomorza i KujawEdytuj

Za burzliwych czasów Łokietka, w drugiem pięćdziesięcioleciu swego w Prusiech istnienia, wydarł Polsce bogate Po­morze (1309), Dobrzyń i Kujawy i zatrzymał je mimo kieski swej pod Płowcami (27 września 1331) i walk niezawsze szczęśliwych z Gedyminem. Straszne były rządy krzyżaków na zagrabionym Pomorzu. Ogromne nakładali podatki, a w razie niewypłacalności masami przesiedlano ludność do opustoszałych Prus, sprowadzając w zamian osadników niemieckich. Budowali obron­ne grody i klasztory i wszelkiemi sposobami germanizowali słowiańską ziemię.

Przenosiny na PomorzeEdytuj

Dotąd zarządzali Prusami mistrzowie prowincjonalni. Te­raz zaś przeniósł się z Wenecji na Pomorze (1309) sam mistrz wielki i założył swa stolicę w nowo wzniesionym grodzie Malborku (Marienburgu). Od czasu zaboru Pomorza patrzy zakon na Litwę jako na pewną w niedalekiej przyszło­ści zdobycz, marząc o zgotowaniu takiegoż losu i Polsce. Z Litwą więc i Polską nieustanne to­czy boje i rośnie w coraz straszniejszą dla obu sąsiadek potęgę.

Pokój kaliskiEdytuj

Roztropny Kazimierz Wielki, oce­niając dokładnie siły tego ogromu, wbrew patriotycznym, ale niepolitycznym żądaniom narodu, zawarł z nim w Kaliszu 8 lipca 1343 pokój, mo­cą którego zrzekł się pretensji do wszystkich ziem dawniej nadanych i do Pomorza, a odzyskał Kujawy i Dobrzyń. :>

Szczyt potęgi zakonuEdytuj

W tej właśnie epoce docho­dzi zakon szczytu potęgi. Czasy rządów dwu­dziestego z porządku wielkiego mistrza, Weinricha de Kniprode (1351—1382), uważane są za złoty wiek zakonu. Jednakże nadmiar fortuny światowej zdemoralizował krzyżaków, którzy oparci na srodze dla Słowian nieprzyjaznej narodowości germańskiej, łącząc w swych, rękach środki duchowne i świec­kie, stworzyli ze swego zakonu instytucje po­tworną, groźną dla sąsiadów. Charakter swój duchowny wyzyskują w Europie zręcznie, a ob­łudnie dla chciwej i niesumiennej polityki świec­kiej. Litwę pogańską uważali za podwalinę swego bytu i wojowali tak, aby jej nigdy nie zawojować. Nie myśleli bowiem o nawróceniu po­gan, lecz o utrzymaniu ciągłej wojny, z powodu której chełpili się zasługami rycerskiemi dla chrześcijaństwa, a religijnym urokiem wabili do swych zapasów z poganami rycerstwo z całej Europy i oszczędzali własne zasoby. Łatwowier­na Europa, straszona zręcznie przesadnymi wieś­ciami o pogaństwie litewskiem i o heroicznych z niem bojach, nie skąpiła zakonowi ni sympatji, ni ludzi, ni hołdów, ni złota. Rycerstwo z Zacho­du całymi napływało masami, a zakon nieraz był w kłopocie, nie wiedząc co robić z tymi tłumami. Współczucie Europy - zwłaszcza za pośrednic­twem kobiet - potrafili sobie zjednać ci mnisi w li­siej skórze najrozmaitszemi środkami; jednym z głównych było obłudne udawanie czci dla relikwi, które zewsząd na swe prośby otrzymywa­li, niby ochronę od grożącego pogaństwa. Nadto przeróżne obrzędy i zwyczaje rycersko-chrześcijańskie, np. chrzest rycerski, stół honorowy, współbraterstwo, a nawet współsiostrzeństwo zakon­ne, przyczyniały krzyżakom wszędzie przyjaciół, zawią­zywały pomocne stosunki, rozszerzały wpływ przemożny zakonu. Tak np. współbraćmi i współsiostrami bywały zwykle osoby najznakomitsze (królowie, książęta, ich żony, córki i t. d.), któ­re, zostając zawsze w stosunku duchowej podrzędności względem zakonu, pełniły obowiązki sług wiernych, protektorów i obrońców. Dlate­go też w sporach z krzyżakami ciężko było Polsce uzy­skać wyrok sprawiedliwy wobec takich konek­sji.

Inne posiadłości zakonuEdytuj

Oprócz posiadłości swych nad Bałtykiem, rozciągających się od Odry do odnogi fińskiej, mieli jeszcze krzyżacy liczne ziemie i majętności w różnych krajach europejskich, zwłaszcza w Niemczech, Czechach i na Węgrzech. Organizacja polityczna tego państwa mniszego opierała się na prostej klasztornej organizacji zakonu, ale administracją ścisłą, opartą na akuratnej a najszczegółowszej rachunkowości i kontroli, wyra­finowanym biuralizmie, systematycznie uorgani-zowanej policji jawnej i tajnej, przewyższali krzyżacy wszystkich ówczesnych książąt. Przy lichnych swych stosunkach, mieli krzyżacy szpiegów w całej Europie.

UciskEdytuj

Wielki mistrz, dożywotni władca tego pań­stwa, otoczony gronem dostojników zakonnych, rządził całym krajem za pomocą podwładnych powiatowych rządców,którzy (zawsze Krzyżacy) obchodzili się łagodnie z ludnością spółplemienną, a bezlitośnie i surowo z mieszkańcami tu­bylczymi, drobną szlachtą oraz ludem pruskim. Dochody mieli krzyżacy ogromne i celowali w wynajdowaniu ich źródeł niepospolitą zmyślnością. Da­niny bywały więc rozliczne, a uciskano nimi wszystkie zarówno stany. Mieszczanie sarkali na zmonopolizowanie handlu (zwłaszcza zbożowego) i zamyślali o zrzuceniu jarzma krzyżackiego. Srogą też niedole znosiło duchowieństwo nie krzyżackie, świeckie, któremu rozszerzać się by­najmniej nie dozwolono. Główna gałąź przemysłu i gospodarstwa zakonu stanowiła bezwstyd­na i szeroko rozgałęziona lichwa. Sam wielki mistrz ją uprawiał i pożyczał znaczne sumy na fanty. W ogóle ucisk i zdzierstwa ciążyły mocno na całym kraju.

DemoralizacjaEdytuj

Charakter krzyżaków odpowiadał w zu­pełności organizacji ich państwa. Obok udanej dobroduszności i pokory, posuwającej się w ra­zie potrzeby do nikczemnego schlebiania i płasz­czenia, obok zmyślonej pobożności i tkliwości, zwłaszcza w stosunkach z kobietami, odznaczali się krzyżacy gburowatością, pychą i niezwykłą zarozu­miałością, chciwością, przekupstwem, kłamliwością; nie gardzili nawet fałszer­stwem i radzi popisywali się swymi bogactwami, ale nie mogli ukryć prostactwa obyczajowego i umysłowej nieokrzesaności. W tym względzie nie przewyższali bynajmniej swych poddanych, ale górowali nad nimi tylko przebiegłością, chytrością i niezmierną zręcznością w sztuczkach i wykrętach dyplomatycznych. Lubili też wygo­dy zmysłowe, rozrywki rubaszne, dowcipy i fi­gle karczemne.

Epoka Kazimierza Wielkiego Edytuj

Takie więc było owo państwo za­konne rycerzy Najświętszej Marii Panny i taki ich charakter. W epoce Kazimierza Wielkiego mieli krzyżacy rzeczywistą nad Polską przewagę, która była dotkliwsza jeszcze za rządów przyjaznego im Ludwika. Górowali też i nad Litwą, zwłaszcza od czasu wielkiego zwycięstwa na brzegach Ru­dawy w 1370 roku i zagarnięcia Żmudzi.

Unia Polski i LitwyEdytuj

Zmieniło się jednak położenie od chwili, gdy Litwa przy­jęła chrześcijaństwo, a Jagiełło wstąpił na tron polski (1386), zespolił interesy obu narodów i przygotował ich unię. Dla zakonu był to cios ciężki; wszelkimi też siłami starali się zapobiec mu, ale daremnie. Spory więc i walki mię­dzy zakonem z jednej, a Litwą i Polską z drugjej strony, odnawiały się ciągle. Krzyżacy znaleźli sprzy­mierzeńców we Władysławie Opolskim i Zygmun­cie Węgierskim.

Początek końcaEdytuj

Tymczasem owa potęga zagonu, oparta na niesprawiedliwości i krzywdzie, znacz­nie się nadwątliła. Nagromadzone bogactwa zro­dziły, jak zwykle, marnotrawstwo, rozpustę i zniewieściałość, a nieprawości krzyżackie utrzymywały w poddanych nienawiść głęboką i nieżyczliwość dla zakonu powszechną. Po śmier­ci (1407) pokojowo usposobionego Konrada von Jungingena obrano w 1407 roku wielkim mistrzem jego wojownicze­go brata, Ulricha von Jungingena, który zaśle­piony duma i nienawiścią ku Polsce i Litwie, przyśpieszył katastrofę.

Wielka wojna polsko-krzyżackaEdytuj

W tak zwanej wielkiej wojnie, na polach między Grunwaldem a Tanenbergiem, zmierzył się germanizm ze Słowiań­szczyzną 15 lipca 1410 roku i zupełną poniósł klęskę. Zakon został zniszczony, a siła Polski znakomicie się wzmogła mimo zmarnowania owo­ców zwycięstwa i niekorzystnego pokoju toruń­skiego, zawartego w styczniu 1411 r.

SchyłekEdytuj

Zatargi jed­nak nie ustawały i Polska nowe zakonowi zadawała ciosy, od któ­rych, jako też od burz wewnętrznych, zguba jego zdawała się niechybna. Ucisk i gwałty mnichów rycerzy rozbudziły w szlachcie i miastach pru­skich ducha wolności. Związek jaszczurczy przeciwstawiał się absolutnym rządom zakonu i pracował nad zrzuceniem jego jarzma. Gdy wiec krzyżacy przyrzekanych swobód nie udzielali i represjami grozili, związer wypowiedział im posłuszeństwo (4 lutego 1454 roku) i poddali się Polsce.

Wcielenie Prus do RzeczypospolitejEdytuj

W marcu tego roku nastąpiła ugoda i ogłoszo­no wcielenie Prus do Rzeczypospolitej. Wynik­ła z tego powodu między Polską a zakonem, rządzonym teraz przez w. mistrza Ludwika Erlichshausena, długoletnia, krwawa i wyniszcza­jąca wojna (1454—1456), zakończona wieczy­stym pokojem toruńskim (19 października 1466).

Odzyskanie Pomorza i Ziemi Chełmińskiej przez PolskęEdytuj

Rzecz­pospolita odzyskała ziemie: Pomorską, Chełmiń­ską, Michałowską, biskupstwo warmińskie i po­wiat kryszborski, reszta zaś Prus ze stolicą Królewcem została przy wielkim mistrzu, który obo­wiązany był składać hołd królowi polskiemu w 6 miesięcy po objęciu urzędu i otrzymał honorowe miejsce w senacie polskim po lewej rę­ce króla. Był to jednak nadal hołdownik nie­bezpieczny.

Albrecht Brandenburski i koniec zakonuEdytuj

Krzyżacy, by przez związki familijne uzy­skać pomoc dla siebie, wynosili odtąd na mistrzowstwo książąt niemieckich. I tak w roku 1511 obrali Albrechta brandeburskiego, który po nieszczęśliwej wojnie (1520—1521) z Zygmuntem I Starym, królem polskim, i po upływie trwającego 4 lata rozejmu rozwiązał zakon, sekularyzował się, przyjął luteranizm i poddał się pod zwierzchnictwo Polski, jako jej lennik książę pruski. W dniu 8 kwietnia 1525 roku stanęła w Krakowie ugoda, a 10 kwietnia zło­żył Albrecht hołd królowi polskiemu i otrzymał inwestyturę lenniczą na Księstwo pruskie. Takim sposobem skończyły się ostatecznie sprawy z krzyżakami, po których smutną dla nas pamiątką zostały zgermanizowane krainy nadbałtyckie i wyrosła na ich miejsce potęga królów pruskich.

Dalsze losy zakonuEdytuj

Po rozwiązaniu zakonu, ci co nie poszli za przykładem Albrechta obrali nowego wiwlkiego mistrza, który 1527 roku przeniósł swą rezydencję do Mergentheim w Szwabii i został księciem Cesarstwa Niemiec­kiego. Mocą pokoju presburskiego uzyskał ce­sarz austriacki godność, prawa i dochody wwielkiego mi­strza krzyżackiego, a chociaż z rozporządzenia Napoleona I został zakon 24 kwietnia 1809 roku ostatecznie znie­siony, jednakże tytuł wielkiego mistrza nosił jeden z arcyksiażąt austrjackich (od 1863 arcyksiąże Wilhelm).

LiteraturaEdytuj

Por. Yoigta „Geschichte der deutschen Ritterordens" (2 t., Królewiec, 1857—59); Wat tericha „Die Griindung des deutschen Ordenssta-ates in Preussen" (Lipsk, 1857); Retwischa „Die Berufung des deutschen Ordens gegen die Preus-sen" (Berlin, 1863); Didolfta „De republiea Ordi-nis teutoniei Borussica commentatio historica etę." (Bonn, 1870); Ewald „Die Eroberung Preus-sens durch die Deutsehen" (1872—84); Lokmeyer „Geschichte von Ost- und Westprcussen" (1880); na tle walk z krzyżakami napisał Sienkiewicz znakomitą powieść, p. t. „Krzyżacy" (Tyg. Ilustr., 1897 — 1900); u nas o krzyżakach pisali: Moraczewski w „Starożytnościach Polskich" (Poznań, 1842); St. Kaczkowski „Krzyżacy i Polska", wspomnienie histo­ryczne" (tamże, 1845), L. Rogalski „Dzieje Krzy­żaków, oraz ich stosunki z Polska, Litwa i Pru­sami e te." (2 t., Warszawa, 1846); Romanowski „De Conradi Masoviae ducis atque ordinis Cruciterorum prima mutuaque conditione" (Poznań, 1857); Sokołowski „Konrad ks. na Mazowszu i Zakon niemiecki" (tamże, 1873); cenne wska­zówki daje Szajnocha w dziele „Jadwiga i Jagielło".SO

Prawdopodobnie cały powyższy tekst lub jego część w formie prawie niezmienionej pochodzi z jakiegoś starego czasopisma, przedwojennej książki lub którejś ze starych polskich encyklopedii, słownika wydanego przed II wojną światową (na końcu tekstu powinien się znajdować się odsyłacz do odpowiedniej książki lub czasopisma). Tekst nie był poprawiany pod względem merytorycznym i prawdopodobnie nie jest aktualny.

Możesz go uaktualnić, oddzielając swój komentarz lub obszerniejsze hasło linią ciągłą (-----), ale hasła oryginalnego NIE ZMIENIAJ - pamiętaj, że ET to przede wszystkim miejsce przechowywania starych, nieaktualnych haseł encyklopedycznych.

PAMIĘTAJ: Ten tekst to ciekawostka i nie nadaje się na ściągawkę do szkoły i nie powinien też być traktowany jako jedyne źródło wiedzy na ten temat!

Więcej od Wikii

Losowa wiki